Ale się wyleguje!
Ale ta moja przyjaciółka się wyleguje! Ja to nie mogę spać na wersalce tylko na jakimś tandetnym legowisku. Cały czas do niej gadają ,,jaka to ona śliczna" albo ,, dam ci pasztetówkę", z ostatnim to przesada! Ja tam mam coś lepszego do roboty gryzienie papci mojej pani. Jak ja uwielbiam papucie,takie ze skóry, idealne jedzonka dla przyjaciela rodziny. Co z tego że mówią ,,zły pies", my i tak nic sobie z tego nie robimy. Jeszcze mnie boli głowa po spotkaniu z drzewem, na którym siedział ptak. Dobra, mogę wejść na kanapę, muszę kończyć. Dodam wam zdjęcia tej ,,szlachcianki" jak mówi moja pani::



Super blog!
OdpowiedzUsuńPsiny są prześliczne.
Będę wpadać na bloga :)
Pozdrawiam serdecznie!
http://codziennebeagle.blogspot.com/
Twój blog świetny:) Cały przeczytałam
Usuń